RSS
poniedziałek, 08 grudnia 2014
zasobnik chlodu
COP i SPF o 20% wyższe niż przeciętnie. To właściwie by się zgadzało, że dopłata do inwertera się zwraca w niecałe 2 lata. 
Ja mam małe zapotrzebowanie planowane na ciepło (do 5kW, dom pasywny). Z kolei chciałem wziąć pompę z wbudowanym zasobnikiem CWU, więc jak będzie pobór wody, to PC by dawała 8kW na CWU. A przez większość sezonu po 1-3kW na CO. Sprężarka byłaby typu Twin Rotary, a one chyba lubią niskie obroty. Drugie pytanie - chcę zastosować kilka klimakonwektorów przysufitowych dodatkowo na lato. Wymyśliłem, że zrobię oddzielny układ, chyba będzie potrzebny mały zasobnik chłodu z wężownicą albo płaszczem (np. 100l). Na początku sezonu czynnik na płaszcz bezpośrednio z DZ, pod koniec sezonu, gdzy gleba cieplejsza, z pompy ciepła w funkcji chłodzenia. 1W mocy solidnego klimakonwektora kosztuje ~1PLN (ale odbieranej od czynnika 35/30) ? Więc chętnie bym nabył kilka klimakonwektorów po 100 USD/szt., z jaką taką automatyką, i niskich - pod parapety, przykładowo zobacz ofertę Fonko, sabiana, Purmo. 
Tak: każdy zawór TZR jest lepszy od EZR z "chińskim" = żadnym sterowaniem. Jak już masz centralną wentylację to tam chłodnica kanałowa z DZ (kiedyś zrobiłem taki węzeł na nieodwracalnej PCi co: grzał podł., grzał klimakonw., grzał c.w.u., chłodził klimakonw. biernie, lub czynnie, tylko że koszt takiego węzła wychodzi porównywalny do współpracującej PCi ?)
Aha: podobnie jak podłogówka jest duużym buforem, to i DZ jest ogroomnym zasobnikiem chłodu (dajesz w szereg zawór zwrotny i albo glikol płynie przez z.z. , albo w miarę potrzeby; "podkradasz go pompą "chłodu" do chłodzenia), bez wpływu na działanie PCi 
Z tym 20% zyskiem COP'a od inwertera, to bajka, a raczej kwestia braku optymalizacji układu pierwotnego i dopiero regulacja mocą mogła coś pomóc , optymalnie zrobiony układ bez inwertera nie posiada w sobie takiego potencjału, co innego jak n.p. są tam za małe wydajności Dz lub odbioru, wtedy jasne że regulacja mocą w dół; da zysk! no chyba że świadomie: dajemy do zaprojektowania "księgowej"(tanio) komponenty typu: DZ i odbiór; ale żeby jakoś to działało, no to inwerterek jeszcze i to się w sumie opłaca, bo na "naciągnięciu" DZ i odbioru można "zarobić" nawet na 2 inwertery, a że się psują, no to dobrze jest, bo się na tym dalej zarabia ! To jest duży temat "filozofii" projektowania, także projektowania przepływu zysku, czasu życia produktu, ... tu go nie 
Jednak też słyszałem od jednego z techników Siemensa, że inwertery w takich układach pierwsze "padają". 
Tagi: chłód sezon
20:43, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 02 marca 2014
odpowietrznik w instalacji
Tak zrozumiałem instrukcje dotyczące odpowietrzania ;) Jestem kompletnym laikiem jeśli o to chodzi. Teraz testuję następującą metodę. Co jakiś czas niestety kocioł przestaje grzać (chyba zapowietrza się), więc jak tylko to zauważę, to spuszczam trochę wody zaworem bezpieczeństwa, dolewam trochę wody. Mój kocioł to kospel. Wygląda bardzo podobnie. Jak mam pozbyć się tego powietrza z układu? Chodzi mi o czynne pozbycie się, bo wiadomo biernie to odpowietrzniki na belkach i kotle. 
Niżej są linki do zdjęć kotła, belkek od podłogowego i odpowietrznik kotła. Spuszczam wodę i uzupełniam, bo muszę coś zrobić jak piec przestaje działać. Sam niestety nie chce wznawiac pracy. Jak spuszczę nieco wody, to powietrze gdzieś tam zalegające przesunie się. Tak mi się wydaje. 
Ten automatyczny odpowietrznik na górze kotła niestety nie ma na górze nakrętki. Jest tylko taka przykręcona z boku rurka (na zdjęciu widać). Masz tylko ogrzewanie podłogowe, czy też grzejniki? Czy na instalacji CO jest naczynie przeponowe (ewentualnie naczynie wzbiorcze)? Jego brak, lub nie właściwe ciśnienie w poduszce powietrznej może być przyczyną zapowietrzania. Jeśli chodzi o te kolektory (belki) ogrzewania podłogowego, to domyślam się że górny kolektor to zasilanie, a dolny to powrót, jeśli tak, to czemu kapilara głowicy termostatycznej znajduje się na dolnym kolektorze (powrocie)? Ponadto w takim układzie powinna być jeszcze pompa, i bajpas (zawór różnicowy). Na głowicy termostatycznej nastawiasz temperaturę wody wpływającej do podłogówki. Jeśli temperatura wody zmierzona kapilarą głowicy termostatycznej za pompą jest za niska, to zawór pod głowicą zostaje otwarty, i pompa zaczyna ciągnąć gorącą wodę. Jeśli temperatura wody za pompą jest za wysoka, to zawór pod głowicą zostaje zamknięty, a ciśnienie podnoszenia pompy powoduje otwarcie zaworu różnicowego i podciąganie chłodnej wody z powrotu podłogówki, i obniżenie temperatury. Gdy temperatura jest właściwa, to zawór pod głowicą oraz różnicowy są w pośrednich pozycjach otwarcia, i na podłogówkę płynie woda zmieszana o właściwej temperaturze. Ciśnienie otwierania zaworu różnicowego powinno się ustawiać na około 35-50 % ciśnienia podnoszenia pompy (do doregulowania w praktyce). Dodatkowo za pompą powinien być jeszcze termostat bezpieczeństwa ustawiony na około 55 stopni C, który wyłączy zasilanie pompy w sytuacji awaryjnej, i puszczenia na podłogę wody o zbyt wysokiej temperaturze. 

Tak jak u ciebie (bez pompy i bajpasu, i kapilara na kolektorze powrotu), to działa na podobnej zasadzie jak układ z zaworem RTL, tylko że taki układ nadaje się tylko dla pojedynczych nitek ogrzewania podłogowego, a u ciebie jest ich osiem. W takim przypadku gdy zawór termostatyczny z kapilarą się przymknie (mały przepływ), to nie jesteś w stanie zagwarantowania równych przepływów w poszczególnych nitkach podłogówki, a wtedy będzie woda płynęła przez nitkę o najmniejszych oporach, przez co pozostałe nie będą grzały. 

Ponadto jeśli masz tylko ogrzewanie podłogowe, to potrzebne jest jeszcze sprzęgło hydrauliczne lub bajpas (zawór różnicowy) przed układem mieszającym, bo jak przymyka się (lub całkiem zamyka) zawór termostatyczny układu podłogowego, to pompa kotła nie ma obiegu, a to może być groźne dla tej pompy, kotła i nie tylko, oraz może wywoływać różne problemy np: wyłączanie się kotła z powodu zbyt małego przepływu, pogotowie hydrauliczne Warszawa a upuszczenie wody i dolanie chłodnej, może powodować schłodzenie kapilary głowicy termostatycznej, i na jakiś czas jej otwarcie. 
 
środa, 30 października 2013
Awaria
Zdobyłem 3 uszkodzone płytki elektroniki od tego kotła. Jedną z nich udało mi się uruchomić, jednak na niej występowała identyczna usterka (tyle, że zdarzała się znacznie rzadziej). O tym już pisałem. Jednak później problem został rozwiązany całkowicie - przyczyną był potencjometr. Eksperymentalnie przełożyłem do tej płytki, która była założona potencjometr z jeszcze innej płytki, (na której było uszkodzone co innego) i od tego czasu usterka ustąpiła (chociaż ostatnio, gdzieś od października znowu się pojawia - jak na razie wystąpiła 3 lub 4 razy. Jak będzie częściej to spróbuję znowu zmienić potencjometr - został mi jeszcze jeden w zapasie). 
Wygląda na to, że po prostu na tych płytkach po kilku-kilkunastu latach użytkowania szwankuje potencjometr i jego awaria objawia się właśnie miganiem diody raz na 4 sekundy (jakby awaria czujnika ciągu).Przypomnę,po wymianie elektrolitu 1000 mikro 50V,kocioł pracuje w funkcji co i cwu.Ciągle jednak wchodzi w awarię w funkcji p.zamarzania tj. gdy termostat ustawię na *(gwiazdkę).Wiele godzin spędziłem na obserwacji kotła,ale nie udało mi się dotąd uchwycić momentu wejścia kotła w awarię.Jak już pisałem dom jest niezamieszkały i jestem tam co kilka dni.(lampka zapala się co 2 sek. i pali się też 2 sek.)Sprawdziłem kocioł w różnych sytuacjach tzn.:palnik się pali - włączone co, otwieram kran nad umywalką-kocioł przełącza się na cwu, zamykam kran, kocioł przełącz się na co. Przełączam termostat na * i puszczam wodę cwu-kocioł odpala,zamykam wodę palnik gaśnie.Wszystkie opisane operacje przebiegają bez awarii.Kiedy ustawię kocioł na *i wrócę za kilka dni kocioł jest w awarii.Nie mogę uchwycić momentu wejścia kotła w awarię.Zwracam się szczególnie do panów SERWISANTÓW może zetknęli się z takimi sytuacjami. Mój serwisant, który serwisuje ten kocioł nie radzi sobie z tym problemem. Chce wymieniać płytę z elektroniką.Ja chcę spróbować to naprawić.Sprawdziłem wszystkie czujniki tj: ntc, stb, czujnik kominowy, czujnik termometru,pomierzyłem napięcia na zaworze 3-drożnym: 18V na czuwaniu tzn. kiedy kocioł się nie pali,ok.15,5 V-gdy chodzi na c.o. i 0,00V gdy chodzi na c.w.u.Płyty z elektroniką na razie nie chcę rozwalać bo jest jeszcze zima i boję się że unieruchomię kocioł.
21:03, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 05 sierpnia 2013
czynnik
Ja bym robił w metrycznych, bo możesz mieć problemy, np w zwykłą nakrętkę 1/2 nie wsadzisz rurki calowej 1/2, z wymiennikami też może być meksyk :D . 
Jak chcesz w calach to musisz kupić wszystko w calach a tu czasem jest problem, zależy jaka hurtownia. 

Jeśli stosuje się zwykłe wymienniki płytowe jako parownik to tzr nie musi być z wyrównaniem ciśnienia, bo niema czego kompensować, zwykły tzr jest tańszy i z mojej obserwacji mniej faluje na tym samym układzie, więc nie wiem czemu wszyscy brną w kompensację, za oczczędzoną kaskę było by ze 3 flaszkiczy próbował ktoś zakopywać dz z bezpośrednim odparowaniem na głębokości 50- 60cm, wiem że to jest połowa głębokości i prosił bym nie wyjeżdżać z teorią typu nie bo nie. 
Chodzi mi głównie o to jak zachowa się grunt po zamrożeniu, czy wtedy będzie znacznie gorszy współczynnik przewodzenia i jakie to będą zmiany. 
Wydaje mi się że lepiej było by zakopać na małej głębokości dz niż stosować parownik powietrzny. 
Chodzi mi o działanie w praktyce, wiem że jak zamroź złapie przy -15 to żadna rewelacja, ale jak na zewnątrz jest około zera to wydaje mi się że kolektor będzie się dość szybko regenerował. 
Patrząc na zdjęcia z boju w polu tu na forum mam wrażenie że niektórzy zakopują dz na 80-100cm. 
Rowek ok 50cm można wykonać nie skomplikowaną koparką łańcuchową.Też myślę podobnie, że jak był by mokry grunt to jeszcze by uszło, a ja mam suchutki piasek. 
Myślałem też o tym aby np do powietrznej pc wykorzystać gotowy klimatyzator np lg inwerter i tylko w rurociąg wpiąć płytówkę która zasilała by co, a jednostka wewnętrzna wisiała by na korytarzu i dochładzała czynnik, ciekawe jaki byłby efekt, za jednym wydatkiem miałbym gotową klimę w domu, dodam że cały czas chodzi o ogrzewanie przejściowe.
19:50, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 07 lipca 2013
klimatyzator montaz
Moje pytanie dotyczy klimatyzatora stacjonarnego typu Split model GWH12NP. Jak samodzielnie przenieść jednostkę zewnętrzną w inne miejsce , ponieważ poprzedni monter zainstalował ją na poddaszu w pomieszczeniu zamkniętym , ja chciałem jennostkę przenieśc na zewnątrz , przewody zoztają te same. Czy aby to zrobić potrzebuję pompy próżniowej i manometrów ? Słyszałem że można to zrobić bez tego sprzętu. Proszę o poradę jak to zrobić . Dodam że jestem automatykiem. Włącz klimatyzator na chłodzenie niech popracuje z pięć minut. Następnie musisz wziąć klucz imbusowy oraz klucz nastawny i dostać się do zaworów w urządzeniu zewnętrznym. Musisz zakręcić w pierwszej kolejności zawór na cienkiej rurze i odczekać z 4 minuty aż cały gaz wróci do agregatu następnie zakręcasz zawór na róże grubej i zdejmujesz z urządzenia napięcie zaraz po zakręceniu ostatniego zaworu. UWAGA ! jeśli robisz to bez manometrów to klimatyzator zejdzie Ci z ciśnieniem poniżej zera ( wytworzy podciśnienie) Przy odkręcaniu rurek od klimatyzatora zapewne zasie sporo powietrza brudu oraz kropel wody z przyłącza gdzie są nakrętki. Przenosisz urządzenie w wybrane przez siebie miejsce. Podłączasz urządzenie i nie dokręcasz grubej rurki (zostawiasz luz ) Następnie odkręcasz bardzo delikatnie zawór na cienkiej rurce ale to bardzo delikatnie i wyganiasz powietrze z rurociągów. UWAGA !w ten sposób ucieknie tobie trochę gazu i zaśmiecisz 
środowisko naturalne. Dokręcasz nakrętkę na grubym zaworze i to koniec. Ja osobiście nie polecam tej metody i ją odradzam. Jako ciekawostkę powiem że tak właśnie montuje się klimatyzacje na południu europy Hiszpania Portugalia. Aha jeszcze jedno twój klimatyzator to ma czynnika chłodniczego na 7 metrów fabrycznie.
11:10, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 lutego 2013
kolektor trochę własnej roboty
Chciałbym zaprezentować kolektor własnej roboty, który działa u mnie od jakiegoś tygodnia. Powstawał dość długo, bo od zeszłego roku z długimi przerwami spowodowanymi brakiem czasu i chęci. 
Krótki opis: 
Kolektory wykonane z rurek miedzianych fi15 przylutowanych punktowo mosiądzem do blachy miedzianej 0.2mm grubości, obudowa z kątowników aluminiowych i płyt ze spienionego PCV 3mm jako dno, zaizolowane watą mineralna 50mm grubości, przykryte szybami wyjętymi ze starych okien grubości 5mm. Miedź czerniona chemicznie metodą opalania (podaną na tym forum bardzo dobry efekt). 
Bojler z dwiema wężownicami poziomy o pojemności ok. 180l niezaizolowany (jak na razie). Wężownica CO rura 1.25” w kształcie litery W lub, jak kto woli M, wężownica klimatyzacji kolektora 12m rurki kwasoodpornej o średnicy 20mm. 
Grupa pompowa składa się z pompy CO firmy Grundfos, manometr do 6 Bar, zawór bezpieczeństwa 6 Bar, zbiornik membranowy 5 litrów, zawór do napełniania instalacji, oraz osobno na wejściu do bojlera płynu z kolektora zawór zwrotny grzybkowy. 
Wszystko połączone rurkami Pex/Al/Pex. 
Sterownik wykonałem sam obsługuje dwa czujniki DS18B20, jeden w kolektorze( w 1/3 jego wysokości), drugi w bojlerze (w połowie wysokości). Najpierw wszystko zostało umyte słabym roztworem kwasu azotowego następnie opłukane wodą, później naniesiony roztwór azotanu srebra z azotanem miedzi, a następnie opalane palnikiem, najpierw lekko tak aby powstał zielonkawy nalot, później mocno żeby sczerniało. Na początku kolor był mało zadowalający ale po wyszczotkowaniu dużym pędzlem malarskim i naoliwieniu wygląda bardzo ładnie.  Jak opisywałem zrobiłem ją z grzejników panelowych, pomalowanych najzwyklejszym sprayem czarny mat, a pisze o tym bo dziwi mnie to jak ktoś pokazuje że ma w bojlerze 51 stopni i uważacie to za dobry wynik przy instalacji wykonanej z miedzi. Nie chcę nikogo urazić, nie taki mój zamiar, tylko zmierzam do tego, że panel wykonany z miedzi jest z pewnością bardziej pracochłonny i dużo droższy od tego mojego z grzejnika, a ja ostatnio korzystając z ładnego słoneczka, w bojlerze (1/3 wysokości zbiornika 220l) mam 60 parę stopni (max 65). Może nie warto w tą miedź inwestować? Nawet wężownice mam z czarnej rury 3/4" (14m długości). 
Może to taka bardziej informacja dla nowych konstruktorów, którzy będą się zabierali za budowę, żeby wszystko sobie dokładnie przemyśleli. Powiem tylko że z pewnością warto, bo gorąca woda cały czas za darmochę

17:14, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 25 listopada 2012
Długo męczyłem google i posty z forum, nie dało mi to odpowiedzi na wszystkie pytania. 
Poczyniłem kilka zabiegów i prób, oto trochę moich uwag. 

Skupiam się na jednym grzejniku z ponad 20 żeberkami żeliwnymi. 
Zaślepiony koniec grzejnika jest tuż przy drzwiach balkonowych. 

Historia: 
- brak podzielników, stan zero 
- podzielniki wyparkowe przez kilka lat, niewielkie zmiany w kosztach 
- podzielniki ISTA, wzrost kosztów o prawie 70% Z folderu mam informację: 
- <23 st. brak naliczania 
- naliczanie od różnicy 4,5K na czujnikach 

Próby i testy: 
- wrzesień, temp 18-20 st. na zewnątrz, zawór zakręcony (ponad 24h), grzejnik i rurka dolotowa zimne, uchylony balkon - w efekcie podzielnik rozpędza się do 1 podz. na 2 godziny 
Bez sensu, co on liczy? Zawiało go od dołu i dostał swoje 4,5K różnicy, ech. 
- pora policzyć, wynikiem jest ok 88 groszy na podziałkę na tym grzejniku - mniejsze grzejniki mają mniejszy koszt na podziałkę 
- warunki jak poprzednio, lekka separacja cieplna podzielnika od warunków zewnętrznych, wynik wietrzenia 1 podz. na ok 6-8 godzin. 
- oziębienie pomieszczenia do zakresu 20-21, zamknięte okna, walka o utrzymanie temperatury bo pokrętło lekko w lewo i kalafior jest gorący, w prawo zimny - wynik obiecujący 1 podz. na dzień/kilka dni. Walka z pokrętłem przyniosła ciekawą zmianę. Zmniejszenie przepływu pierścieniem na zaworze z 5 na 1 dało szansę na sensowną regulację wentylacji pokrętłem, ruchy są wyraźne a zmiany w rurkach nie powodują nagłego grzania. 
- próba maksymalnego grzania, zdjęty termostat i otwarty zawór, po 5 godzinach mam ok 24 st., podzielnik zasuwa 1 podz. poniżej 20 minut. Po przeliczeniu wysokiego komfortu wychodzi prawie 50 złotych na dobę, to prawie 6000 W grzejnika na prąd, a z przeliczenia żeberek mam około 2500 W. 
- bez dotykania gałki mam zakres 19,9 do 21,9 st (mogłoby być lepiej) 

Usprawnienia: 
- zabudowa grzejnika szczelnymi panelami (rozbieralne na lato) 
- panel 4 wentylatorów 12 cm od strony ciepłej (koszt prądu ok. 100 złotych na sezon) 
- wylot powietrza przy balkonie przekierowany skośną ścianką panela na środek pomieszczenia 

Wnioski: 
- wymuszenie obiegu powietrza zwiększyło komfort, problem zimnych nóg został usunięty, akceptowalna jest niższa temp. pomieszczenia, temp. mierzona obowiązuje w całej objętości a nie w okolicach termometru 
- grzejnik "wygląda" na ledwo ciepły, ostatnie żeberka "jakby" nie grzały 
- osiągana temp. 22,0 st. przy akceptowalnych zmianach na podzielniku 
- problem ze zmianami w rurkach c.o., zmiany ciśnienia i temperatury powodują konieczność doglądania gałeczki ok. 4x dziennie 
- przewidywana zmiana w kosztach to prawie dwukrotność niedopłaty (bez poniesionych nakładów zabudowy i prądu) 

Co dalej: 
- instalacja gałki sterowanej elektrycznie, gałeczka ma podobno wosk podgrzewany grzałką mocy 2 W i w ten sposób otwiera zawór 
- sterowanie precyzyjnym termostatem 0,1 st z czujnikiem umieszczonym przy podzielniku (klejenie do żeberka), pierwsza opcja to termostat akwarystyczny druga to programowalny na dwie temperatury dzień/noc (nie wiem jaki model dopasować) 

Ostatecznie uwzględniając budynek jako całość a nie odrębne lokale (grzejemy się nawzajem), po zainstalowaniu usprawnień j.w. w każdym lokalu wentylacja Warszawa dojdziemy do modelu rozliczania ryczałtem z metra. 
To smutny wniosek licząc koszty podzielnika i moich wydatków, całe dzielenie ciepła urządzeniami jest zbędnym wydatkiem. 
Nie widzę sensu także dla miernika pobranego ciepła bez uwzględniania temperatur u sąsiadów - jeśli grzejemy do podobnych temp. to faktycznie płacimy za swoje. 

Niniejszym chciałbym prosić o pomoc w zakresie zdobycia termostatu. 

Dopisano: 
Po tygodniu decyduję się na głowicę Danfoss nr kat. 088H3152 (3 miesiace zmagań z tematem) 
oraz termostat Akwarystyczny RT-2C (dokładność 0,1 i histereza 0,1 st.C) 
Po obejrzeniu regulatorów, głównie podłogowych, nie widzę niczego w miarę dokładnego z czujnikiem zewnętrznych. 
Będzie mi brakowało programowania 2 temperatur.
jaki to zrobić
Założenie jest takie, parter: podłogowe w salonie 50m2 (ale tylko do zapewnienia komfortu, będą też dwa grzejniki i kominek) połączonym z 9 m2 kuchnią, oraz ogrzewanie podłogowe w łazience(6,5m2) na piętrze. 
Instalator zaproponował rozdzielacz klimatyzacji na 6 obwodow i 600m rur grzejnych. 

Rozdzielacz byłby zamontowany w pomieszczeniu gospodarczym razem z piecem, rury szły jeden z tych obwodów szedłby na piętro do łazienki. 

Moje pytanie, czy tak to się robi? Instalator klimatyzacji jest z innego miasta i bez referencji, nie mam jak podpytać o jego wcześniejsze prace. Wystarczy rurę z powrotu ogrzewania podłogowego wyprowadzić na ścianę powyżej płyty podłogowej, tam wstawić trójnik z odpowietrznikiem, i od trójnika z odpowietrznikiem idziemy do rozdzielacza piętro (parę pięter) niżej. Tak wykonana podłogówka łatwo i szybko się odpowietrzy. Trójnik z odpowietrznikiem, można schować np: w ścianie za płytką glazury na magnesach, szafce umywalki, itp.Metoda skuteczna, ale ma parę wad: 
- Podczas takiego odpowietrzania, wymieniasz pewną porcję wody w instalacji na świeżą z kamieniem, oraz innymi zanieczyszczeniami. 
- Świeża woda ma w sobie rozpuszczone gazy, które z czasem się wytrącą, i jeśli nie zostaną usunięte przez separatory powietrza i odpowietrzniki automatyczne, to się zgromadzą gdzieś w instalacji, być może znowu w tej nitce ogrzewania podłogowego. 
- Jeśli z jakiegoś powodu, nastąpi powtórne zapowietrzenie tej nitki ogrzewania podłogowego, to się samoistnie nie odpowietrzy, i będzie znowu konieczność ingerencji w układ, w celu jego odpowietrzenia. 
- W przypadku instalacji w układzie klimatyzacja Warszawa otwartym, ze względu na stały kontakt powietrza z wodą CO, instalacje takie mają tendencje do zapowietrzania się w najwyższych zasyfonowanych częściach, i ta nitka ogrzewania podłogowego może stale się -zawór na powrocie podłogówki ogranicza ilość przepływającej przez układ wody, lecz nie ma wpływu na temperaturę zasilania, która u Ciebie wyniesie ok 55 stC, a to dla podłogówki wartość zbyt wysoka. Najlepszym rozwiązaniem jest zastosowanie zaworu trójdrożnego (mieszającego 20-55 stC) i odrębnej pompy po tym zaworze - wodę "chłodzącą" do tegoż zaworu doprowadzasz z linii powrotnej z podłogówki, takie rozwiązanie optymalizuje wystudzanie wody w układzie. Dodatkową zaletą tego rozwiązania jest używanie samej podłogówki w cieplejsze dni, bez konieczności kręcenia zaworami na grzejnikach. Pozwól, że odniosę się do tej opinii jako użytkownik podłogówki na dwóch piętrach... Mam dwa rozdzielacze (na każdym piętrze po jednym) i na obydwu odpowietrznik automatyczny - uwierz, że od czasu do czasu syczy. Przy kotle ze sterownikiem pewnie teoria jednokrotnego odpowietrzenia się sprawdzi, ale i to jedno odpowietrzenie trzeba jakoś wykonać, więc... Nie wszyscy są szczęśliwymi posiadaczami kotła ze sterownikiem, a też chcieliby cieszyć się komfortem cieplnym z podłogówki, więc odpowietrznik na piętrze jest użyteczny w momentach, gdy o łopatę za dużo im się sypnie do pieca i zaczną się z wody wytrącać bąbelki powietrza. 

wtorek, 18 września 2012
instalacja
Też myślę, że zmiana kierunku przepływu grawitacyjnego wody wynika z faktu, iż w momencie, gdy w zbiorniku występuje woda cieplejsza od tej w spirali grzejnej, po wyłączeniu się pompki, zostaje wypychana w przeciwnym kierunku. 
Pompkę bym zostawił, w okresie przejściowym wymusza obieg i jest więcej ciepłej wody. 
Natomiast pozostają pytania : 
1) Czy montaż zaworu zwrotnego jest dobrym pomysłem ? Czy nie spowoduje jakiś komplikacji w momencie, gdy ciepła woda ze zbiornika będzie chciała przepływać w kierunku spirali a zawór będzie blokował ten przepływ ? A może właśnie będzie dobrym rozwiązaniem a dodatkowo będzie zapobiegał wychładzania się wody w zbiorniku na skutek jej przepływu ? 
Jeśli jego użycie jest korzystne to w którym miejscu go ulokować ? Czytałem, że zawór zwrotny montuje się na wlocie pompki - tzn. jej ssaniu. Ten, który kupiłem ma w środku wahliwą klapkę. Pracuje dość lekko. Czy faktycznie dać go za pompką klimatyzacji, przed rurką "powrotną" doprowadzającą wodę do spirali a nie w tym miejscu w którym go wstawiłem na rysunku ? 
Z tego co piszesz wynika, że w zasadzie należy pozostawić instalację tak jak obecnie tylko zamontować ten zawór zwrotny. Jak myślisz, on nie spowoduje żadnych problemów w momencie, gdy zbiornik będzie chciał wypchnąć wodę w przeciwnym kierunku ? Po prostu zastopuje przepływ i da taki efekt jaki jest pożądany w moim przypadku ? Przede wszystkim zamontuj tam jakiś zbiornik wyrównawczy, bo wraz z temperaturą zmienia się objętość cieczy w Twoim obiegu grzejnym, a na schemacie nie ma ani naczynia wzbiorczego, ani kompensatora ciśnienia (przeponowego). 
Co do kamienia - masz taką wodę a nie inną. Jedyna możliwość, to napełnić ten układ wodą zdemineralizowaną po uprzednim starannym wypłukaniu kamienia. Być może warto by było zastosować na kilka godzin wodę z odkamieniaczem takim jak do czajników, po czym wypłukać układ i napełnić wodą bez minerałów. 
Zawór zwrotny może być tam, gdzie go narysowałeś. 
Miejsce posadowienia pompki klimatyzacji nie ma w tym układzie większego znaczenia, chociaż ja zamontowałbym ją na zasilaniu, a w najwyższym punkcie rurociągu dałbym automatyczny odpowietrznik. Jeżeli pompka zostanie na powrocie, a odpowietrznik będzie w szczytowej części rurociągu, to może się zdarzyć, że pompka poprzez odpowietrznik będzie zaciągała powietrze do układu. 
Na wejściu zimnej wody przed wymiennikiem również powinien być kompensator ciśnienia, bo podczas ogrzewania się wody w zbiorniku również mocno rośnie ciśnienie i kiedyś może coś nie wytrzymać. Kiedyś miałem okazję obserwować jak rośnie ciśnienie w takim układzie, bo przed zbiornikiem był zamontowany manometr. W stosunku do ciśnienia w wodociągu wzrosło ono trzykrotnie, aż do zadziałania zaworu bezpieczeństwa
2) Czy pozostawić pompkę na powrocie czy zainstalować ją na przewodzie zasilającym zasobnik (widziałem schematy z podłączonymi pompkami na zasilaniu) ? 
3) Jak sobie poradzić z kamieniem obecnie (wypłukać ?) i w przyszłości ? Woda w spirali grzejnej, która jest nawinięta bezpośrednio na bardzo gorącej (w momencie palenia) rurze wylotowej kominka, nagrzewa się bardzo mocno. Nieraz słychać, że woda aż "bulgocze" co jest wynikiem jej zagotowywania się - zanim włączy się pompka. 
22:20, piestrojanski
Link Komentarze (1) »
sobota, 04 sierpnia 2012
GWC a wentylacja
Mam (na razie) tylko WM i rurowe GWC. Robi się coraz cieplej. Doradźcie przy jakich temperaturach warto się odpiąć od rury w ziemi i przejść na pobieranie bezpośrednio z zewnątrz? Zakładam że optymalna temperatura w domu to 22 stopnie. Pilnować po prostu temperatur zewnętrznych i reagować czy po prostu poczekać na stałe ciepełko za oknem? Jak to robi bypass w reku?  Otóż to. Dopóki nie zamontuję reku z bypassem muszę sam działać. Teoretycznie gdy zadana temp. w domu ma wynosić 22 stopnie to w zależności od tego co daje nam mniejsze straty do, powiedzmy 20 stopni, to taka opcję powinienem ręcznie wybrać. Jest to oczywiście kłopotliwe w realu i chyba po prostu poczekam do momentu gdy temperatury nie będą tak skakać jak teraz, gdy mamy w nocy blisko zera, a w dzień czasem kilkanaście. Nie wiem czy opisałem to w czytelny sposób.  Ponad 9 i to mierzone dobrym multimetrem cyfrowym. Wpadł mi w łapy ostatnio to pomierzyłem i kominek i DGP i GWC. Sam jestem zdziwiony, że po zimie mam nie wychłodzone w sumie złoże. A ze skokami średnich temperatur jest teraz właśnie największy kłopot. Noc to wczoraj poniżej zera i chyba dycha na plusie w dzień. Dzisiaj średnia to 6 stopni wynikające z praktycznie takich samych temp przez 24 godziny.  Oferujemy specjalne sterowniki do GWC dedykowane do naszych glikolowych wymienników gruntowych AQUACOM, ale mogące obsługiwać także wymienniki rurowe [przełączenie czerpnia gruntowa/czerpnia ścienna] oraz żwirowe.

Moment przejścia na czerpnię ścienną [ temperatura zewnętrzna] jest programowany, optymalne ustawienie to od + 4 C do + 6 C 
zakładając, że grunt ma nadal ok. + 8 to przy temperaturze zewnętrznej powyżej powiedzmy + 5 C odzysk ciepła z gruntu jest prawie zerowy.

Z naszych obliczeń wynika, że jeżeli powietrze przechodząc przez wymiennik gruntowy nie zmienia swojej temperatury o co najmniej 3 stopnie
to GWC można wyłączyć / przejśc na czerpnię ścienną. Najlepiej mieć sterownik automatyczny wtedy w nocy przy niższych temperaturach możemy jeszcze korzystać z GWC a w ciągu dnia cieszyć się wiosennym [darmowym] ciepłem.
 
1 , 2 , 3